Czy zrównoważony rozwój musi kojarzyć się wyłącznie z unijnymi dyrektywami, kolejnymi obowiązkami i rosnącą liczbą raportów?
Czy sprawozdawczość ma być jedynie kosztem, który największym organizacjom łatwie udźwignąć, a mniejszym utrudnia konkurowanie?
Naszym zadaniem – NIE.
ESG powinno przede wszystkim wzmacniać bezpieczeństwo gospodarcze PL, budować odporność przedsiębiorstw i wspierać lokalną konkurencyjność. Raportowanie ma sens tylko wtedy, gdy przekłada się na realną wartość dla środowiska i dla biznesu, a nie staje się celem samym w sobie.
Właśnie wróciliśmy ze Śniadania Ekspertów Kongresu Kompas ESG. Zamiast kolejnej dyskusji o przepisach, rozmawialiśmy o tym, jak wykorzystać ESG do budowania przewagi polskich firm i jak połączyć je z ideą Local Content.
Bo zrównoważony rozwój to nie tylko zgodność z regulacjami. To przede wszystkim mądre budowanie konkurencyjności.
Gdy geopolityka dyktuje warunki
Geopolityczna karuzela, rosnące koszty energii i wiecznie zmieniające się regulacje – polska gospodarka nie ma ostatnio nudnych dni. W tym krajobrazie kluczowe staje się pojęcie local content, czyli komponentu krajowego – wzmacniania rodzimego kapitału, kompetencji i łańcuchów dostaw. Przedstawiciel Arterii S.A. miał przyjemność zasiąść przy jednym stole z liderami biznesu, nauki i administracji w wyjątkowych przestrzeniach Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, by wspólnie odpowiedzieć na pytanie: Czy ESG może stać się tarczą dla krajowego potencjału gospodarczego?
Jak relacjonował prosto z Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, Bolesław Gidziński, Partner ds. Rozwoju Biznesu i Technologii w Grupie Kapitałowej Arteria:
„Otwierające poranne spotkanie i rozmowy z przedstawicielami różnych branż pokazały, jak ważne dla polskiego biznesu są dziś nie tylko kwestie związane z ESG, ale temat świeży… czyli Local Content – Komponent Krajowy! Coraz częściej mówimy o tym, jak budować i jak tworzyć bardziej wyrównane warunki konkurencji pomiędzy dostawcami z UE i spoza niej.”


Okrągły stół ponad podziałami
Debata pod hasłem „ESG jako tarcza dla local content. Czy Polska ma plan?” zgromadziła wyjątkowe grono w samym sercu polskiego rynku kapitałowego – na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Gdy przy jednym stoliku spotykają się zarządy spółek, przedstawiciele ministerstw, naukowcy i finansiści, można spodziewać się jednego: szczerej rozmowy o wyzwaniach, które wymagają wyjścia poza schematy.


3 lekcje z biznesowego frontu
Nasze najważniejsze wnioski z tej intensywnej dyskusji?
Mniej sloganów, więcej strategii: Biznes potrzebuje jasnego kierunku. Zamiast działać po omacku, musimy wiedzieć, dokąd płynie ten statek.
Język korzyści zamiast strachu: ESG to nie koszt i kara – to narzędzie do układania procesów, lepszego zarządzania danymi i zdobywania zaufania rynku.
MŚP nie mogą zostać w tyle: Wielkie korporacje sobie poradzą, ale to małe i średnie firmy tworzą codzienną tkankę naszej gospodarki. Musimy pomóc im wejść na wyższy poziom dojrzałości ESG.
Odpowiedzialność mierzona w dekadach
W Arterii doskonale rozumiemy, że odpowiedzialny rozwój to maraton, a nie sprint. Cieszymy się, że nasz głos – praktyczny i nastawiony na realne współdziałanie – był częścią tej debaty. Warto uczestniczyć w takich dyskusjach i na bieżąco wymieniać się doświadczeniami.
Co dalej? To dopiero początek! Wypracowane wnioski będą fundamentem nadchodzącego IV Kongresu Biznes Polska Świat (widzimy się 30 listopada w Warszawie!). My już tam będziemy, bo wierzymy, że przyszłość buduje się odważnymi decyzjami podejmowanymi z myślą o kolejnych dekadach.
